Thursday, July 9, 2020

Pora deszczowa nadal trwa

Deszcz deszcz i deszcz. Przestaje na piec minut, i zaczyna znowu.
Szaro, buro i ponuro kazdego dnia.


W oddali sa dosyc wysokie gory, ale w ogole ich nie widac.

Wysuszenie czegokolwiek na balkonie graniczy z cudem. Wiec robie pranie w domu i potem wioze do pralni samoobslugowej zeby wysuszyc. Niby mamy suszarke w domu, ale nasza instalacja elektryczna jest taka stara, ze jesli suszarka jest wlaczona, to zazwyczaj wywala nam korki calkowicie. Wiec po prostu latwiej jest pranie zabrac do pralni, zeby wysuszyc. A w pralniach zawsze kolejka. Kolejka w czasach korony nie bardzo mi sie widzi.

Niby mozna czekac w samochodzie, ale wtedy zawsze ktos wskoczy z poza kolejki i zaladuje suszarke. A ponoc Japonczycy to taki uczciwy narod, ktory zawsze przestrzega wszystkie reguly! Ha! Uwielbiam takie stereotypy.

Dzis, zamiast suszyc w pralni, powiesilam wszystko w domu, wlaczylam klime i wiatrak i mam wszystko w nosie. Jakims cudem klima jest na odrebnej sieci, wiec korkow nie wywala. Zdjec prania wstawiac nie bede.

W Tokio znowu mamy wzrost zarazen, ale nowego stanu nadzwyczajnego nie bedzie. Bo gospodarka ponad wszystko. Niestety, ten wzrost zarazen stawia moj dlugo wyczekiwany urlop pod znakiem zapytania. Takie moje szczescie... Ze juz nawet o wyprawie do fryzjera do Tokio nie chce wspominac...

W zeszlym tygodniu pojechalam do galerii handlowej, bo tam przynajmniej nie jest wilgotno.


Jak widac nie tylko ja wspieram gospodarke idac na zakupy. Musialam parkowac po drugiej stronie ulicy, bo caly parking zaraz przed mall'em byl pelny.

Klimatyzacja dzialala na calego, ustawiona chyba na "biegun polnocny", co w tym roku bardzo mnie zaskoczylo. Zazwyczaj Japonia jest bardzo ekologiczna w lecie i w urzedach publicznych, wielu szkolach i innych miejscach, temperatura ustawiona jest na okolo 28 stopni.

Ale... w tym roku mowia nam, ze klimatyzacja pomaga wirusowi w rozprzestrzenianiu sie, wiec musimy rowniez otwierac okna dla dobrej wentylacji. Same otwarte okna robia tyle, ze mozna dostac udaru z goraca siedzac przy biurku. Ja wybieram ryzyko klimatyzacji i wirusa. Wiec otwieramy okna dla wentylacji ORAZ wlaczamy klimatyzacje dla ochlody. Przynajmniej tak jest u nas w pracy.

I wydaje mi sie, ze tak to wlasnie dziala w AEON mall'u. Klimatyzacja dziala. Ale dziala tez wentylacja, ustawiona na "huragan".

A co zmusilo mnie do wizyty w galerii handlowej? Ano, wlasnie tam znajduje sie moje najblizsze Uniqlo. A lato i wysokie temperatury znaczy, ze trzeba sie zaopatrzyc w majtki typu AIRism.



Taaaa... Zdjec prania nie wstawiam, ale ze zdjeciami majtek takich problemow nie mam. Juz mi sie zupelnie w glowie poprzestawialo na stare lata.

Ale to dlatego, ze bielizna z technologia AIRism to cos, co kazdy powienien poznac.
Choc sie pocimy, to AIRism jest suche. I na dodatek pozwala oddychac. Tak wiec podczas lata zyjemy w AIRismie.

A skoro juz bylam w mall'u, to wstapilam do Kaldi Coffee Farm. Nazwa sieci jest mylaca, bo sprzedaja tam nie tylko kawe. Nawet powiedzialabym, ze kawa to zdecydowana mniejszosc asortymentu.


Maja tam szeroka game importowanych produktow spozywczych. Czasem trafiaja sie nawet polskie, choc ostatnio ich nie widuje. Moze to przez pandemie...

Ja zazwyczaj kupuje taki zestaw.


A tak przy okazji...
Jest gosciu w Japonii, ktory ponoc robi polskie wedliny i inne rzeczy.
Nie wiem jak z legalnoscia tego przedsiewziecia, i nie wiem jak z jakoscia jego produktow. Ale co mi tam, zamowilam pare rzeczy do sprobowania. Jakas wedzona kielbase, poledwice i szynke. I ogorki kiszone. Mam nadzieje, ze sie nie potrujemy.

Normalnie balabym sie tak zamawiac od kogos, kto sobie cos pedzi na "wlasny uzytek" i sprzedaje na Facebook'u. Ale zobaczymy. Ponoc bedzie tez robil kabanosy w przyszlym miesiacu. Nie wiem czy sie skusze, ale kto wie... Kabanosy mi sie marza, ale z drugiej strony, wole kupowac jedzenie z miejsc, ktore maja na to odpowiednie pozwolenia. Mialam juz powiklania z powodu zatrucia pokarmowego i wiem, ze to powazna sprawa. Na tyle powazna, ze ludzie umieraja z takich powodow.

Ale jesli ktos jest w Japonii i jest zainteresowany, to tutaj link do jego strony na Fejsie - Produkty Polskie w Japonii. Facet cieszy sie duza popularnoscia wsrod "gwiazd" polonii japonskiej, wiec mam nadzieje, ze te kielbasy przezyjemy. Oczywiscie zdam relacje. A jak mi totalnie odbije, to nawet i filmik nakrece.

Ale wracamy do AEON mall'a.

Jak juz tam bylam, to zachecona przez 70% obnizki wstapilam do jednego z moich ulubionych sklepow - American Holic. Nazwa przekorna, bo z Ameryka i amerykanska moda ten sklep nie ma nic wspolnego. Kroluja tam bezksztaltne sukmany, szerokie spodnie i typowo japonskie dlugie spodnice. Mnie to pasuje. Wygodne, szczegolnie na lato.


Skorzystalam z wyprzedazy i kupilam pare rzeczy. W koncu az tak czesto ciuchow nie kupuje... Czasami mozna!

Przeszlam sie tez po mall'u obserwujac jaki nacisk kladzie sie na social distancing.


Oznaczenia sa wszedzie.


Czy ludzie sie do nich stosuja? Ludzie jak ludzie... Czasami tak, ale bardzo czesto nie.

I zeby ludziom bylo latwiej, nawet sa oznaczenia na schodach ruchomych gdzie stac.


Social distance obowiazuje tez w toaletach.


Co druga umywalka wylaczona z uzytku.

Podobnie w czesci gdzie panie moga poprawiac makijaz.


Tak, mamy tutaj w mallowych toaletach takie miejsce, gdzie mozna sobie usiasc przed lustrem i spokojnie sie malowac.

I tak to jest na zakupach w mall'u w czasach pandemii. Przy wejsciu oczywiscie sa termokamery i spryskiwacze z alkoholem do rak.

I to tyle o zakupach.

Pozniej dodam nowy narybek czekoladowo-mietowych slodyczy. Na razie musze sie zabrac za prace.

Milego dnia!



7 comments:

  1. Definitywnie „wyprostowujesz” moje wyobrażenie o Japonii. No ale tak to zwykle bywa z ludźmi, którzy cała wiedzę o tym państwie zasięgnęli z Szoguna. Ciekaw jestem jak to jest z tym japońskim honorem tak bardzo podkreślany,. Chyba tez przesada.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Oczywiscie, ze przesada. Ludzie to ludzie.
      Ilez to razy firmy tutaj krecily i oszukiwaly ile wlezie. A jak zlapano ich na goracym uczynku, to dyrektorzy ladnie ustawiali sie do kamer i klaniali z przeprosinami. Niestety media zagranica pokazuja tylko to klanianie, ktore bez podtekstu wyglada naprawde imponujaco. I tak powstaja stereotypy.

      Delete
  2. Tak bym chciała móc wywiesić pranie na balkon i nie przejmować się: lunie czy nie? Dzisiaj akurat się rozpogodziło, pewnie tylko na trochę dłuższą chwilę, ale zawsze coś.
    Moja ulubiona bielizna AIRismowa to koszulki i bratopy - mam ich całą dużą szufladę ;) Nie wyobrażam już sobie lata bez nich.
    A propos polskich wędlin. W pref. Akita mieszka Polak (Michał Taberski), który produkuje wędliny pod marką POLMEAT ポルミート (http://www.polmeat.jp/). Nie zamawiałam u niego, wiec nie wiem, czy są warte polecenia, ale tak dla informacji podaję.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Polmeat znam. Niestety, pomimo narodowosci wlasciciela firmy, jego wyroby sa typowo japonskie w smaku, produkowane na japonski rynek i zdecydowanie pod japonskich klientow. Sa dobre, ale bardzo typowo japonskie.

      Delete
    2. Szkoda :( Czyli nic nie straciłam nie kupując. Dzięki za info :)

      Delete
  3. Replies
    1. No ponoc w przyszlym tygodniu ma przestac... Zobaczymy...

      Delete

Komentarze sa moderowane.
Bardzo prosze o podpisywanie komentarzy.
Anonimowe beda usuwane. Bez wyjatkow.