Sunday, May 24, 2020

Nie powinnam narzekac

Tak jak w tytule.

Wczoraj siedzielismy przy obiedzie i ponarzekalismy sobie. Bo mamy za duzo pracy. Ja sie ledwo wyrabiam. Od poniedzialku do piatku na moim dlugodystansowym kontrakcie. A w weekendy w pracy wlasnej. Wiec pracuje na dwa fronty. Chlop podobnie. Poniewaz oboje prowadzimy wlasne "firmy", nie ma dla nas wolnego. Jak praca jest, to trzeba pracowac.

Ale potem przypomnialo mi sie jak podczas jazdy do domu, ile widzialam malych rodzinnych biznesow ktore zbankrutowaly w tym roku. I wstyd mi sie zrobilo, ze ja narzekam, ze nie mam wolnego. Powinnam sie cieszyc, ze nie jestem bezrobotna. Bo taki los, niestety, spotkal bardzo wielu cudzoziemcow w Japonii w tej chwili. Wiec obiecalismy sobie z chlopem, ze nie bedziemy narzekac.

Odnosnie pracy, to od zeszlej srody jedziemy juz normalnie. Stan wyjatkowy u nas w prefekturze sie skonczyl i stan wyjatkowy u nas w biurze tez sie skonczyl. Oczywiscie musimy nosic maski przez caly czas. I dezynfekowac rece alkoholem przy wejsciu do budynku. I mierzyc temperature przy wejsciu do firmy, po czym zapisac wynik mierzenia w specjalnym druczku zdrowia. Wlasnym dlugopisem. Bo czasy dzielenia sie przyborami do pisania u nas minely. Albo przynosi sie wlasne, albo biegnie sie kurcgalopkiem do najblizszego sklepiku kupic dlugopis.

A tak oto kocinka pilnie pracuje z mama:


Wypycha mnie z krzesla i patrzy sie w ekran komputera. Taka mam szefowa w pracy zdalnej.

Bola mnie tez wszystkie miesnie. W zeszla niedziele z tesciowa dalysmy sobie wyzwanie. Robimy dwutygodniowa "Hand Clap" challenge. 15-minutowa wersja. Ale jednak daje w kosc, bo okazalo sie, ze pomimo moich regularnych dlugich spacerow i joggingu, to jednak mam miesnie, o ktorych zapomnialam, ze istnieja. Dzis zrobilam sobie odpoczynek od cwiczen i od razu czuje sie lepiej.

Wczoraj w koncu przyszedl poczta druk do wypelnienia aby otrzymac te obiecane 100,000 jenow zapomogi pandemicznej od rzadu. Ciekawe jak dlugo zajmie urzedowi miasta zrobienie przelewu do nas na konto.

I ciekawe tez kiedy w koncy przyjda te nieszczesne "abenomask".
Abenomask - czyli te dwie obiecane maski wielorazowego uzytku.
Pewnie przyjda jak juz nie bedziemy ich potrzebowac.

Zastanawiam sie tez co zrobic z urlopem w tym roku. Podroze zagraniczne nie wchodza w gre, wiec pozostaje nam Okinawa. Za glowna wyspa Okinawy (tam gdzie jest stolica tej prefektury - miasto Naha) nie przepadam. Ale z drugiej strony, czy jest sens pchania sie na mniejsze wysepki? Czy warto tak ryzykowac w dzisiejszych czasach? Sama juz nie wiem co robic.

Bede miala tydzien wolnego w lipcu, bo wtedy mialy zaczac sie Igrzyska. I bede tez miala tydzien w sierpniu, tak tradycyjnie na Obon. Niefortunny grafik, bo cala Japonia bedzie miala wolne w tym samym czasie. No i wlasnie. Chyba cala Japonia rowniez snuje plany urlopowe do Okinawy.

Z innych wiesci...
W sklepach pojawily sie slodycze o moim ulubionym smaku - czekoladowo - mietowym.



Czyli, znaczy sie, lato oficjalnie sie juz zaczelo. Przynajmniej wedlug handlowcow!

A tu czekoladowo-mietowe lody firmy, ktorej slodycze bardzo lubie. Ich czekoladowe batoniki i inne slodkosci sa tanie i bardzo dobre. Ale nazwa firmy, no nie wiem... Sami zobaczcie.

Black Thunder. ブラックサンダー



Firma twierdzi, ze nazwa byla inspirowana japonskim bogiem gromow, ale dla osob anglojezycznych brzmi (grzmi?) ona bardziej jak pseudonim meskiej gwiazdy filmow XXX.

U nas juz koniec niedzieli, wiec zycze wszystkim milego tygodnia.

Trzymajcie sie zdrowo!

10 comments:

  1. Współczuję Ci nawału pracy, ale z drugiej strony rzeczywiście trzeba się cieszyć, że praca jest. W Polsce też prowadziłam własną firmę i wiem jak to jest, niby mogłam wziąć wolne kiedy chciałam, ale soboty i niedziele były dla mnie takimi samymi dniami jak reszta tygodnia.
    Wyobraź sobie, że dzisiaj dotarły do mnie abenomaski!!! Ale prawdopodobnie je oddamy.
    Na druki do zapomogi nadal czekam.
    A propos miety i czekolady. Kilka dni temu kupiłam ciasteczka カントリーマアム Country Ma'am miętowo-czekoladowe i za mocne były dnla mnie, tzn. mięta zbyt esencjonalna. Skusiło mnie opakowanie ;-)
    A kocinka skoro wypycha Cię z krzesła, to może znak żebyś odpoczęła?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czytalam o Twoich abenomaskach. Nasze w koncu tez przyszly.
      Tak, te mietowe Country Ma'am smakuja jak pasta do zebow. Mnie tez rozczarowaly.

      Delete
  2. Biorąc pod uwagę ilość małych biznesów, które zostały dotknięte przez wirusa to trzeba się cieszyć z posiadania pracy. U mnie tez maja redukować obostrzenia od poniedziałku. Póki co na tydzień a potem będzie przegląd sytuacji. Zobaczymy.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Nowe wiesci z Ameryki Pd sa coraz bardziej zatrwazajace. Co sie tam dzieje??? Az strach sie bac.

      Delete
  3. Ja narzekam, bo pracy nie mam. Chociaż myślę, ze gdybym miała nadmiar to też bym narzekała.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Jakbym prace stracila, to bym chyba miala nerwowe zalamanie. Wiec rozumiem jak sie czujesz.
      Trzymaj sie!

      Delete
  4. Współczuję nawału pracy. (Na marginesie: to, że ktoś stracił pracę, nie znaczy, że Tobie nie wolno czuć się nadmiarem pracy zmęczoną...) Nawału nie mam, ale typowe szwajcarskie 42 h tygodniowo to i tak dla mnie zbyt wiele. Z przyjemnością zmieniłabym na 22 h, ale wiadomo, hajs się nie będzie zgadzać ;-P
    Miętowych Pocky jeszcze nigdy nie jadłam, pewnie dobre.
    Ziew, pora wracać do roboty. Miłego wieczoru!

    ReplyDelete
    Replies
    1. No wlasnie... Hajs musi sie zgadzac. Szczegolnie jak sie ma hobby, ktore wymaga duzych ilosci hajsu...
      Widze w wiadomosciach, ze Szwajcaria juz otwarta!

      Delete
  5. A my bedziemy "powoli i ostroznie" redukowac ograniczenia. Ludzie w dalszym ciagu bez pracy, budowy stoja, no ale otworzyli MacDonaldy, drive through co prawda i kolejki podobno kilometrowe, ale ludzie z nudow to i trzy godziny po Big Maca poczekaja :-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Eh, macdonaldy to mnie nie obchodza. Ale jak otworzyli Starbucksy, to stalam w bardzo social distanced kolejce po moje frappuccino :-)

      Delete

Komentarze sa moderowane.
Bardzo prosze o podpisywanie komentarzy.
Anonimowe beda usuwane. Bez wyjatkow.