Wednesday, May 13, 2020

Jedyna sluszna maska

Jechalam dzis rano do pracy. Moja normalna droga zostala rozrypana podczas jakiejs budowy i musialam zrobic objazd. Nie lubie objazdow. A juz szczegolnie ich nie lubie, kiedy spiesze sie do pracy.

I tak to sobie jade nieznana mi droga, az nagle widze w tyle czerwone blyskajace swiatla. I syrena, dwa krotkie dzwieki i oznajmienie przez glosnik, ze mam sie zatrzymac przy najblizszym skrecie w lewo.

Nie jechalam szybko. Ale teraz widze, ze ograniczenie predkosci to 40 km/godz. Ja jechalam 50. Wpadka.

Zatrzymalam sie, podszedl do mnie pan policjant i byl wyraznie zaskoczony, kiedy zobaczyl za kierownica biala babe. Odeszla mu cala ochota na wlepianie mi mandatu. Za duzo wysilku.
Zamiast mandatu zrugal mnie, ze maski nie mialam na twarzy. Maska wisiala sobie na kolku do zmiany biegow. Powiedzial, ze mam ja zalozyc na twarz i nawet pantomime zrobil, zeby bylo jasne o co mu chodzilo. Dodal, ze mam jezdzic bezpiecznie i sie zmyl. Znaczy sie jechal za mna przez jakis kilometr, i potem sie zmyl.

Zalozylam wiec jedyna sluszna maske i tak to zaczal sie dzis moj dzien.

Te maski zmajstrowala mi kolezanka z Gifu. Ja dostarczylam material, a ona uszyla.


Potem zartowalysmy, ze te czarne wygladaja jak bikini. I teraz na powaznie rozmyslamy nad uszyciem starwarsowego stroju kapielowego.



W pracy mielismy dzis awarie sieci, wiec zebralam wszystko co mi potrzebne i powiedzialam szefowi, ze jade pracowac do domu.

I tak to oto jestem teraz w domu i walcze z nicmisieniechceniem.

W porownaniu z Tochigi, gdzie policja zatrzymywala mnie na okraglo, nawet jak jechalam przepisowo, tutaj to chyba zdarzylo sie dwa razy w ciagu dwoch lat. Nie mam na co narzekac. Za to lapanki z nagonka pod koniec miesiaca, to tu z kolei oczywista oczywistosc. Tego az tak bardzo w Tochigi nie bylo.

A skoro juz o Tochigi mowa, to w sobote bylam znowu u dentysty. I przy okazji wzielam ze soba piknikowy cooler i kupilam pierozki gyoza. Beda dzis na obiad. Plus zimny makaron udon i salatka z ogorkow.



A teraz naprawde musze zabrac sie do pracy...

Nie chce mi sie.
Nie chce mi sie.
Nie chce mi sie....

I chce mi sie.
Chce mi sie.
Chce mi sie.


Te truskawkowo-czekoladowo-mietowe sa boskie!

9 comments:

  1. Spotkania z policja jeszcze nie miałem, chociaż w dobie napływu olbrzymiej ilości Wenezuelczyków już raz mnie legitymowali. Obeszło się jednak bez większych problemów.
    Strój bikini razem z tą maską wszystko ala Star Wars...cała plaża Twoja. 😂😂😂

    ReplyDelete
    Replies
    1. Hahaha! Masz racje, bede straszyc. Bikini, a na glowe, to sobie przeciez helmet szturmowca zaloze ;-)
      Mysleli, zes Wenezuelczyk? A tak na serio, to jak jest teraz ta sytuacja z uchodzcami z Wenezueli?

      Delete
    2. Właśnie dostałem e-mail od organizacji pozarządowej proszący o pomoc dla uciekinierów z Wenezueli. Zgodnie z nim jest ich w Cuence około dziesięć tysięcy. Miasto nie jest w stanie zapewnić im pomoc. Tragedia.

      Delete
  2. Maseczki wspaniałe! A może gdybyś miała ja na sobie, tzn. na twarzy podczas jazdy, to mogłoby się okazać, że pan policjant też jest fanem ;-)
    Nie mam samochodu, więc nigdy nie dostąpiłam przyjemności zatrzymania do kontroli.
    Muszę spróbować tych lodów. Te zielone czekoladowo-miętowe widziałam w moim sklepie, ale nie skusiły mnie do zakupu. Skoro polecasz te truskawkowe, to poszukam.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja jestem fanka wszystkiego co czekoladowo-mietowe, i nawet te zielone lody to chyba jedne z najlepszych na rynku. Nie smakuja jak czysta chemia, jak wiele innych. Polecam!

      Delete
  3. "Odeszla mu cala ochota na wlepianie mi mandatu. Za duzo wysilku." Ahahah, kumpel z Brazylii mówił, że u nich też tak jest, jeśli odkryją, że nie mówisz po portugalsku.

    Maseczki świetne, foka aprobaty!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. "Foka aprobaty" - hahaha! Zajelo mi chwilke, zeby to wykumac!

      :-)

      Delete
  4. Truskawkowo-czekolodowe-miętowe brzmia bosko!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak mi przyszlo do glowy, ze samemu tez mozna by je zrobic! Mietowe i truskawkowe wymieszac, dodac zwiorkowanej czekolady i voila! Smacznego!

      Delete

Komentarze sa moderowane.
Bardzo prosze o podpisywanie komentarzy.
Anonimowe beda usuwane. Bez wyjatkow.